Agroturystyka nad jeziorem – poroniony pomysł

Adam wiedział, że tak będzie… Na ten urlop czekał już od dawna. Marzył mu się zagraniczny wyjazd. Najlepiej plaża ciepły piasek, leżak i drink z palemką. Niestety jego dziewczyna Agata wymyśliła sobie, że wpierw na początku przerwy urlopowej wybiorą się na Mazury. W końcu agroturystka nad jeziorem i swojski klimat, oferowany przez takie przybytki są super. Nasłuchała się oczywiście pozytywnych opinii, ochów i achów koleżanek z pracy i nic już nie można było zrobić. Klamka zapadła. Jego kobieta należała do najbardziej upartych stworzeń na świecie. Wielokrotnie już się o tym przekonał. Już pierwszy dzień był fatalny. Okazało się jednak, że to tylko preludium do kataklizmu, do którego miało dojść w ciągu kilku następnych dni. Najpierw wypływając na jezioro pożyczoną łódką, okazało się, że ona przecieka – prawie się utopił. Potem wybierając się do lasu potknął się o jakiś konar i skręcił kostkę. Jak by tego wszystkiego było mało, Agata przesadziła z kąpielą słoneczną (bo tegoroczne lato było wyjątkowo upalne) i dotkliwie poparzyła skórę.

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply